UA-70300440-1 Wyszukiwanie kandydatów po... książkach - Kasia Borowicz
Noworoczne porządki: narzędzia na 2018
Styczeń 15, 2018
Blokady LinkedIn – jak sobie radzić?
Marzec 5, 2018

Wyszukiwanie kandydatów po… książkach

O zaletach czytania książek długo można by mówić. Wystarczyło proste wyszukiwanie, by odnaleźć artykuł na ten temat w Newsweeku. Wartościowe są oczywiście zarówno lektury związane z pracą, ale też wszelkiego rodzaju literaura – ta oparta na faktach poszerza naszą wiedzę, podczas kiedy beletrystyka pozytywnie wpływa na rozwój empatii. Wydawać by się mogło, że książkom trudno wygrać z łatwiejszymi formami przekazu, jak film, a jednak popularność rozwiązań takich jak Kindle czy audiobooki sugeruje, że książki urzymują się poza listą gatunków zagrożonych 🙂

Bez względu na to czy sami jesteście entuzjastami książek, czy raczej nie, mam dla Was dobrą wiadomość. Pomijając wspomniane już wcześniej zalety, książki ułatwiają też sourcing! Z jednej strony wiedza o tym, jakie książki czytał wysourcowany przez Wasz kandydat pozwoli skonstruować skuteczniejszą wiadomość. Z drugiej – może ona pozwolić Wam zlokalizować w sieci takich kandydatów, których nie odnajdziecie korzystając z profesjonalnych portali społecznośiowych.

 

Jak i po co wyszukiwać w sieci czytelników książek?

W sieci istnieją dwa portale, które można z powodzeniem wykorzystać do idenyfikowania czytelników konkretnych książek. Jeden z nich to portal globalny, a co za tym idzie pozwalający dotrzeć do czytelników zarówno z Polski jak i z zagranicy (Goodreads), drugi – to jego polski odpowiednik (Lubimyczytać). Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, by skorzystać z obu tych portali.

Jeśli jeszcze nie do końca rozumiecie sens wyszukiwania czytelników w sieci, już tłumaczę. Wyobraźcie sobie, że poszukujecie programisty – eksperta związanego z technologią Java. Przeszukaliście już LinkedIn, GoldenLine, napisaliście wspaniałe wiadomości, ale odzew ciągle niewielki. A co, gdyby wobec tego poszukać osób, które przeczytały np. pozycję Java. Efektywne programowanie. Wydanie II? Nie da się ukryć, że nie jest to typowa lektura do poduszki. Jej znajomość będzie zdecydowanie sugerować zainteresowanie tematem typowe, jeśli nie dla programisty, to w każdym razie aspirującego programisty.

 

Jak wyszukiwać kandydatów na Goodreads?

Przejdźmy więc do konkretów. Interesuje nas odnalezienie czytelników zaineresowanych Javą na portalu Goodreads – gdzie zacząć? Ot, wystarczy wyszukać książki zawierające nazwę technologii w tytule, tak jak tu:

goodreads 1

 

Teraz zerknijmy na komentarze. Pomogą nam one odnaleźć tych bardziej zaangażowanych użytkowników platformy. Klikając na profil jednego z nich odkryjemy szybko wyjątkowo prostą formułę url, która pozwoli nam skonstruować proste wyszukiwanie:

site:goodreads.com/user

 

W ten sposób uzyskamy dostęp do profili wszystkich użytkowników portalu (Google sugeruje, że jest ich ponad 3,5 miliona). Przyglądając się dalej wybranemu profilowi zauważymy, że pojawiają się na nim następujące informacje:

  • w sekcji „details” wiek lub/oraz miejsce zamieszkania
  • w sekcji „actvity” data założenia profilu oraz, jeśli jest obecnie nieaktywny, ostaniego logowania
  • zdjęcie
  • informacja o ilości wystawionych ocen i komentarzy
  • lista książek – tych przeczytanych, zaplanowanych jako przyszłe lektury i obecnie czytanych

To całkiem sporo informacji, które pomogą zawęzić wyszukiwanie.

 

Możemy więc na przykład zdecydować się odnaleźć entuzjastów literatury związanej z programowaniem w Javie:

site:goodreads.com/user java poland

 

Możemy też zdecydwować się na przejrzenie wyłącznie profili osób, które przeczytały na ten temat konkretną pozycję:

site:goodreads.com/user „Effective Java Programming” poland

 

Jak wyszukiwać kandydatów na Lubimyczytać?

Powtórzmy teraz ten sam zabieg na drugim interesującym nas portalu. Ponownie, wystarczy wyszukać książkę, w której tytule znajdzie się słowo Java, a następnie zerknąć na komentarze użytkowników.

Po wybraniu konkretnego profilu zauważymy ponownie, że url charakteryzują się prostą strukturą. Wszystkie profile użytkowników odnajdziemy przy pomocy następującego wyszukiwania:

site:lubimyczytac.pl/profil/

W tym wypadku Google wskaże na tylko 15 tys. wyników, jednak wszystkie profile związane są z Polską. 43 spośród nich zdają się należeć do entuzjastów Javy:

site:lubimyczytac.pl/profil/ java

Ponownie, możemy też wyszukać czytelników konkretnych pozycji.

 

Jak kontaktować się z użytkownikami Goodreads i Lubimyczytać?

Ponieważ obie platformy są portalami o charakterze społecznościowym, do naszej dyspozycji oddają kilka form interakcji z innymi użytkownikami. Należą do nich grupy, dyskusje, ale też komunikacja 1-1 czyli wiadomości prywatne. Aby wysłać innemu użytkownikowi wiadomość, nie musimy zapraszać go do grona znajomych, co bardzo ułatwia komunikację.

Dodatkowo każdy z portali oferuje ciekawe opcje pozwalające lepiej skonstruować wiadomość. W przypadku Goodreads jest to możliwość porównania książek z naszej biblioteczki z biblioteczką adresata. Ostatecznie nic nie pozwoli równie łatwo nawiązać kontaku dwóm czytelnikom, jak porównanie wrażeń z lektury. Z drugiej strony Lubimyczytać wyświetla statystyki danego użytkownika (liczbę przeczytanych i obecnych lektur, a także tych na liście „do przeczytania”) oraz listę ulubionych autorów.

 

Oczywiście na podstawie informacji o obu serwisach (w tym przedstawionych w tym wpisie) możecie pozwolić sobie na bardziej jeszcze zaawansowane wyszukiwanie czytelników. Nie każdego taka możliwość przekona – to zrozumiałe. Trzeba jednak pamiętać, że zawsze może pojawić się taki projekt rekrutacyjny, którego za pomocą bardziej tradycyjnych metod sourcingowych nie uda nam się zamknąć.

Dlatego zachęcam Was serdecznie do spróbowania i założenia profilu na jednym choćby z portali. Ja niedawno zdecydowałam się zacząć korzystać z Goodreads i czerpię z tego dużą przyjemność. Okazało się, że sporo moich znajomych z Facebooka również korzysta z portalu (żaden natomiast nie korzysta z Lubimyczytać – w ramach researchu również założyłam tam konto) i mogę na bieżąco śledzić co czytają 🙂 Dla fanów książek to prawdziwa gratka – dla tych, którzy nie są przekonani do czytania, być może sposób by zmotywować się do sięgnięcia po książkę? 🙂

 

2 Komentarze

  1. Justyna napisał(a):

    Super pomysł! uwielbiam książki więc już dziś zaprzyjaźnię się z tą metodą, dziękuję Kasia! 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *