communities
Sourcing na 5 plus. Zarządzanie społecznościami
February 13, 2017
jason-rosewell-60014 (1)
How (not) to share job updates
February 28, 2017

Sourcing na 5 plus. Personal branding

personal

Sourcing uwzględnia przeważnie komunikację z kandydatem a nawet wstępne etapy selekcji, dlatego dobry sourcer musi potrafić skorzystać  z wiedzy należącej do innych dziedzin. Przed Wami kolejny wpis z serii “sourcing na 5 plus”, która omawia działania nie należące być może bezpośrednio do sourcingu, ale za to mające bezpośredni wpływ na jego skuteczność.

 

Personal branding czyli marka sourcera

Tyle mówi się o marce rekrutera i o tym, jaka jest istotna. Mało kto jednak wskazuje na konkretne sytuacje, kiedy to właśnie personal brand rekrutera decyduje o jego (lub jej) powodzeniu na stanowisku. W sourcingu bardzo łatwo określić ten moment. Otóż znajdujemy kandydata naszych marzeń, wysyłamy jemu (lub jej) wiadomość i… no właśnie. O tym, czy otrzymamy odpowiedź decyduje przecież nie tylko treść samej wiadomości, ale również jej kontekst. Czy nasze nazwisko lub nazwa organizacji mówi coś odbiorcy? Czy nasz profil na danej platformie wzbudza zaufanie? Czy inni kandydaci pozytywnie wypowiadają się o procesie, który prowadzimy?

 

Bardzo łatwo dostrzec, że jest jakiś problem. Wystarczy zerknąć na osiągany przez nas response rate, czyli stosunek ilości odpowiedzi od kandydatów do wysłanych przez nas wiadomości. Oczywiście, response rate będzie różnić się w zależności od projektu, warto więc zwracać uwagę zarówno na wyniki przy poszczególnych rekrutacjach jak i średni wynik, jaki osiągamy używając różnych metod komunikacji.

Zdecydowanie trudniej zrozumieć, który konkretnie element naszych działań sourcingowych zadecydował o naszych rezultatach. Przeważnie jest to składowa kilku elementów, ale można domyślić się, który z nich był decydujący śledząc zachowanie naszych adresatów. Jeśli kandydaci otrzymują nasze wiadomości, ale nie otwierają ich – warto przyjrzeć się ich tematowi. Jeśli natomiast otwierają je, a pomimo to nie odpowiadają, oznacza to, że zabrakło czegoś w treści wiadomości. Wydaje Ci się, że nie można nic zarzucić wiadomości? Zerknij na swój profil, sprawdź jak wypada na tle innych. Być może nie wzbudza on wystarczającego zaufania wśród Twojej grupy docelowej? Wprowadź zmiany i śledź dalej wyniki swojej pracy, a już niedługo przekonasz się, czy właściwie zdefiniowałeś elementy wymagające poprawy :)

 

Odpowiednio zbudowany profil rozwieje wątpliwości potencjalnych kandydatów. Pamiętaj, że mogą oni nie rozumieć pojęć takich jak sourcing czy nawet rekrutacja. Warto więc wytłumaczyć czym się zajmujesz w jak najprostszych słowach, podać na siebie namiary, załączyć profesjonalne (co nie znaczy sztywne ;)) zdjęcie do profilu. Może warto pochwalić się dotychczasowymi osiągnięciami? Lub raczej zdradzić czym interesujesz się w pracy, a czym po godzinach?

Warto zastanowić się nad tym, co myśli Wasz adresat kiedy otrzymuje Waszą wiadomość, czy to przez LinkedIn, czy mailowo. Jak czuje się umawiając się z Wami na rozmowę. Co zastanawia go (lub ją) gdy umawia się z Wami na spotkanie.

Bo choć większość tego, co słyszymy dziś o marce osobistej to stwierdzenia wyjątkowo ogólne, to w Waszym wypadku ma ona bardzo konkretne przełożenie na sukces w pracy. Wasz response rate jest jednym z najlepszych tego wskaźników.

 

Nie wiesz jak zabrać się za zbudowanie wiarygodnego profilu w mediach społecznościowych? Skontaktuj się ze mną, jestem przekonana, że mogę Ci pomóc :)

Kasia Borowicz
Kasia Borowicz
Social Recruiting geek turned trainer, networking enthusiast & blogger. Love travel, sci-fi & all things employer branding! I travel between London and Poland hence the bilingual blog :)

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *